Styczeń 31

Rok drewnianego konia 2014

Ponoć dziś zaczyna się nowy rok chiński. Wejdziemy w rok drewnianego konia. Mądrzy wróże (czy mój ulubiony Maciej-biznesman też, to nie wiem ) twierdzą, iż to czas na nowe przedsięwzięcia, śmiałe pomysły, wielkie projekty, które bez problemów zrealizujemy w sposób prosty, skuteczny i tak po prostu „prask”.

I dlatego też dziś ma debiutować, na sąsiedniej ulicy choć w cyberprzestrzeni, wielkie dzieło kolegi. Dom w Raju, albo Raj w Domu, czyli DomRaj – portal nieruchomościowy. Trzymam kciuki za powodzenie i niech krytykanci sami spróbują, a nie hejtują z góry. Heniu! Tylko pamiętaj, by nie jeść niewłaściwych jabłek,  a rok konia będzie Twoim rokiem i Ci się uda :mrgreen:

 

domraj

 

Dziś też w lokalnych mediach ukaże się po raz pierwszy oficjalnie informacja o FORze, czyli Forum Obywateli Rybnika.  Choć kolega mi mówił, że już wczoraj mu mignęła wiadomość o tym następnym wielkim i śmiałym zadaniu, które można opisać krótkim hasłem „Masłowski na prezydenta Rybnika”. Tu też hejterom mówię: „próbujcie sami, a potem się wypowiadajcie”. Piotrek do odważnych świat należy! (sama też się odwagą zadziwiam, bo weszłam w skład pierwszego w  życiu stowarzyszenia).

FOR

 

Moje maluśkie mp2  nadal będzie się starać utrzymać na powierzchni, co już też jest zadaniem śmiałym i ambitnym. A może i napiszę jednak tą rozprawkę naukową o rybnickich rabinach… Taki rok zobowiązuje 😉 Trzymacie kciuki za nas all.

To tyle na początek pierwszego dnia tego, dużo obiecującego, roku drewnianego konia. Zostaje mi tylko zacytować słowa piosenki Sztatlera, no i Koterbskiej i potem iść do zimnego garażu, by ruszyć w zimowy świat.

Wio koniku, a jak się postarasz
Na kolację zajedziemy akurat
Tobie owsa nasypiemy zaraz
A ja z miski smaczną zupę będę jadł
A dla nich, choć w godzinę
Kilometrów robią sto
Ni zupy nie ma, ani owsa
Wio koniku wio
Wio koniku, dla nich zimny garaż
Nam się lepiej żyje mimo starych lat.

 

P.S. Dla podstarzałych klaczy, które są chińskimi tygrysami ponoć też ma być dobry rok  😆

 

 

 

Kategoria: Nieruchomości, Różniste, Rybnik | Możliwość komentowania Rok drewnianego konia 2014 została wyłączona
Styczeń 23

Konkurs Fundacji Shalom

Jutro spotykam się z trójką gimnazjalistów, którzy biorą udział w konkursie organizowanym co dwa lata przez Fundację Shalom, założoną i prowadzoną m.in. przez Gołdę Tencer – kobietę orkiestrę, o której tu chyba więcej pisać nie trzeba, bo wszystkim jest znana. Telefon nauczycielki tych gimnazjalistów, z prośbą by im pomóc w przygotowaniu się do edycji dla szkół podstawowych i gimnazjów czyli w napisaniu pracy dla programu ” Na wspólnej ziemi”, przypomniał mi o naszych, rodzinnych doświadczeniach i przeżyciach związanych z Shalom, Warszawą, a przede wszystkim z intensywnym coachingiem.    :mrgreen:

Shalom

Czytaj dalej

Kategoria: Edukacja, Judaika | Możliwość komentowania Konkurs Fundacji Shalom została wyłączona
Styczeń 18

O Janku-piechurze z Radlina

o Janku piechurze (3)

 

Zbliża się następna rocznica wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, jeszcze nie ta okrągła, jeszcze nie ta, która na pewno będzie obchodzona hucznie i z pompą, ale taka niewymiarowa – 69. Gdy nadchodzi ten czas styczniowy na naszym terenie, który leży niedaleko Oświęcimia, zaświecają się znicze na grobach ofiar, które tędy były pędzone przez Niemców w „marszach śmierci”. Niektórzy te znicze zapalają z obowiązku, bo fragment politycznej celebry wsi, czy miasta, a niektórzy z serca, bo czują, że tak trzeba i tak serce im dyktuje.

Wśród tych drugich jest pan Janek z Radlina – turysta, piechur, cyklista, cudny człowiek z otwartą i czystą osobowością i uśmiechniętą buzią.

Czytaj dalej

Kategoria: Judaika, Turystyka i krajoznawstwo | Możliwość komentowania O Janku-piechurze z Radlina została wyłączona
Styczeń 13

U cadyka w Lelowie

Jakoś Lelów nigdy nie leżał na trasie naszych wycieczek. Może to i dobrze, gdyż gdybym do niego dotarła wcześniej, to byłaby to wizyta w zwykłym sennym miasteczku, jakich pełno w Polsce.  Byłaby to wizyta bez emocji i zapewne bez uniesień.

O wyjeździe na jorcajt cadyka Dawida Bidermana pierwsza wspomniała znajoma z Uniwersytetu III Wieku, w którym gawędziłam w grudniu o synagogach. No i tak od napomknięcia doszło do czynu, czyli wyjazdu do Lelowa. Wiadomym było, że muszę zahaczyć o cudowne Żarki, bo gdybym tam nie wdepnęła na chwilkę, to bym się źle czuła. Oprowadziłam trzy turystki i tatę po żareckich judaikach (nawet udało się zobaczyć żeliwne macewy znalezione w klasztorze paulinów Leśniowie) i dawaj do Lelowa.

lelow  (9)

W tym roku minęło dwieście lat od śmierci cadyka Dawida Bidermana, najlepszego ucznia mojego ukochanego cadyka – Elimelecha z Leżajska.  Z okazji tak ważnej rocznicy można się było spodziewać, iż do grobu cadyka będzie pielgrzymować  dużo chasydów.

lelow (14)

Ani moje turystki, ani dziadek nigdy dotychczas nie byli na tego typu uroczystości, więc było to dla nich niezwykłe przeżycie.

Czytaj dalej

Kategoria: Judaika, Turystyka i krajoznawstwo | Możliwość komentowania U cadyka w Lelowie została wyłączona
Styczeń 6

Rybniccy rabini i prośba o pomoc

Niedawno dostałam informację, iż Muzeum w Rybniku będzie organizować jesienią konferencję naukową  pt. „Wyznania religijne w Rybniku i powiecie rybnickim w XIX i XX wieku”. No cóż… od kilku dni biję się z myślami, czy brać udział i z motyką na słońce się rzucać, czy olać to. Za mało mam wiadomości i informacji, by móc pisać o religijnym życiu rybnickich Żydów, tym bardziej, że nie należeli do jakichś wyjątkowo pobożnych. Jeśli już, to nasuwają mi się jedynie rabini, bo o nich mam choć dwie kartki notatek, czyli duże nic większe od małego nic. Ale jak jest takie duże nic, to może „ś pomociom boziom”, jak mawia rabin Śląska, uda mi się dotrzeć do jakichś wiadomości.
Ponoć (tak mi powiedziano w muzeum) w Berlinie są akta naszej gminy, no ale jeszcze nie jestem krezusem, by wydawać kasiorę na napisanie pracy o rabinach.

I teraz prośba do przeszukiwaczy zasobów internetowych. Może przy okazji kopania w sieci, w polskich cyfrowych biblio, w nieograniczonych zakamarkach innych zdygitalizowanych bibliotek natkniecie się na ślad któregoś z rybnickich rabinów…

Podaję wykaz i te info, które mam:

1) Lazarus Kaarfunkel (pisany też przez jedno „a”), prawdopodobnie syn Aarona, rabina okręgowego aus Breslau. Od kiedy był u nas cholera wie. W księdze urodzin wpisywane są jego dzieci w latach 1840- i kilka lat później. Chyba zmarł w Tarnowskich Górach, co niedawno odkrył kolega Klimek.

2) Daniel/Hirschel Fraenkel – o nim wiem najwięcej. Ur. w Żorach 1792, zm. Wrocław 1890 r.(jego grób istnieje, widziałam). U nas był rabinem chyba od 1855 do ? (w 1864 jeszcze u nas był, bowiem prenumerował jakiś Zeitung). Płodził dzieci prawie co 9 miesięcy 😉

3) długi okres bezrabinatu (nie wiadomo z jakiego powodu)

4) Dr Dawid Braunschweiger ur. 1875 w Würzburgu, zm. 1928 w Opolu (tam też był rabinem). U nas był w latach 1912-1918.

5) Dr Artur Rosenthal ur. 1885 w Anhalt, zm. 1951 w USA (był rabinem m.in. w Rybniku 1918-20?, Bytomiu). Jego córka zmarła w miarę niedawno, tj. w 2002 r. (w USA).

6) Dr Dawid Dagobert Nellhaus, ur. 1891 Breslau, zm. 1980 (USA) Był rabinem i u nas (1920 r.), w Szczecinie, i w Jeleniej Górze.

7) Salomon (Salo) Lewin – wiem o nim mniej niż zero. Był na pewno Niemcem i chyba wyjechał z R-ka w 1921.

8) Zygmunt Kohlberg ur. 1903 w Kałuszu (obecnie Ukraina), zm. lata 40-te ?- Holokaust. U nas był rabinem od 3.02.1930 do wybuchu wojny (?). Jego jeden brat był rabinem w Królewskiej Hucie i T.Górach,a drugi lekarzem w Rybniku.

Tyle.
Gdyby ktoś coś widział, to niech mi śle linka, ew. dane skąd to coś wie.

Pozdro!

P.S. Chyba nie powinno być tak, że na konferencji będą mówić tylko o katolikach…

Podpis rabina Artura Rosenthala (z kolekcji jego córki (Judith Helfer)
Podpis rabina Artura Rosenthala (z kolekcji jego córki (Judith Helfer)
Kategoria: Judaika, Rybnik | Możliwość komentowania Rybniccy rabini i prośba o pomoc została wyłączona
Styczeń 5

Doradca ds. nieruchomości, a onegdaj pośrednik

Tu jeszcze, a może już prawie pusto, ale stay tuned 🙂

23 lata pracowałam jako pośrednik w handlu nieruchomościami, a zarazem wspólnik „DaWiMa” s.c. w Rybniku.  Moje doświadczenie zawodowe jest ogromne, ale wypalenie zawodowe niemalże takie samo. Gdyby jednak ktoś z Was uznał, że proces sprzedaży, bądź kupowania, ewentualnie wynajmowania nieruchomości, jest ponad Wasze siły i potrzebujecie akurat mojej wiedzy do tego, to ok, pomogę 😉

Małgorzata Płoszaj (onegdaj pośrednik z licencją nr 1646, a od jakiegoś czasu doradca ds. nieruchomości)

Kategoria: Nieruchomości | Możliwość komentowania Doradca ds. nieruchomości, a onegdaj pośrednik została wyłączona
Styczeń 5

Jorcajt w Lelowie

W najbliższą środę prowadzę mini grupę turystów do Lelowa .  chasydzi 014

 

W tym roku  mija dokładnie dwieście lat od śmierci jednego z najsłynniejszych cadyków na ziemiach polskich, czyli Dawida Bidermana, zwanego Lelowerem. Dawid był uczniem mojego ukochanego cadyka Elimelecha z Leżajska, tego który czuwa nade mną od wielu lat, więc wizyta u grobu jego ucznia jest mi niejako nakazana.

Nadszedł 2014 rok, więc czas poprosić o przychylność i dobre wiatry 🙂

 

 

Kategoria: Judaika, Turystyka i krajoznawstwo | Możliwość komentowania Jorcajt w Lelowie została wyłączona