Lipiec 31

Haase epopeja – Feliks i jego rodzina (cz.6)

Powoli docieram do końca swojej opowieści o rodzinie Haasych. Ta końcówka będzie najtrudniejsza, gdyż będzie dotykać bolesnych czasów plebiscytu i powstań na Górnym Śląsku, ale również i przez to, że wpis na pewno będą czytać żyjący potomkowie ostatniego z właścicieli rybnickiej garbarni – Feliksa Haase.

Juliusz Haase, jak już wspominałam uprzednio, miał dwójkę dzieci – Feliksa urodzonego w 1880 roku oraz córkę Charlottę. Jedyny syn Juliusza otrzymał staranne wykształcenie (choć nie wiem gdzie studiował) i uzyskał tytuł doktora filozofii, którym posługiwał się już w 1904 r.

04. Felix Haase (1880-7.11.1946)

Czytaj dalej

Kategoria: Judaika, Rybnik | Możliwość komentowania Haase epopeja – Feliks i jego rodzina (cz.6) została wyłączona
Lipiec 23

Centrum Humanistyczne – ciąg dalszy starań

Dziś przyjeżdża do Rybnika, na zaproszenie Urzędu Miasta, przedstawiciel i edukator Muzeum Bojowników Getta z Izraela. Mają się jutro toczyć rozmowy na temat Centrum Humanistycznego, którego mogłoby powstać w Rybniku, a o którym już parę razy tu wspominałam. Jako realistka wiem, że nie będzie łatwo, ale nadal próbuję. Nawet jeśli idea padnie z braku porozumienia, kasy, czy ksenofobii (tu nie mam na myśli władz miasta), to ze swej strony postaram się pokazać w Rybniku wszystko to, co pomoże w przyszłości sprowadzać tu grupy (nawet minimalne) turystów izraelskich. Każdy sposób promocji miasta jest ważny, nawet taki tyci tyci, czyli na możliwości rybnickiej „Żydówy”. Wiem, wiem, że niektórzy tak mówią, ale puszczam tu do nich oko  😉

Na przyjęcie gościa chałupa wypucowana, raciborskie piwa się mrożą 😉  plan oprowadzania po Rybniku i okolicy w głowie, więc heja… spadam do Oświęcimia, by odebrać Yaira. Ponoć dziś dzień włóczykija (przynajmniej tak Trójka od rana trąbi), więc będę się włóczyć po swoim mieście i okolicy.

Jutro spotkanie z prezydentami Rybnika. Trzymajcie kciuki, by mnie dziś pioruny nie zaatakowały, drzewa nie przygniotły, ulewy nie potopiły, a nogi nie napuchły  :mrgreen:

kciuk

 

Kategoria: Judaika, Rybnik, Turystyka i krajoznawstwo | Możliwość komentowania Centrum Humanistyczne – ciąg dalszy starań została wyłączona
Lipiec 19

Krótka opowieść o Miriam, która ocalała

Tym razem nie będzie to kolejny odcinek epopei o Haasych, a krótka, do końca niewyjaśniona historia Marianny Hecht. Na jej trop wpadłam w Żydowskim Instytucie Historycznym, w którym byłam pod koniec czerwca, jako osoba zaproszona do zaprezentowania rezultatów swoich dociekań właśnie o Haasych. Przy okazji pobytu w Warszawie, mając co prawda niewiele czasu na poszukiwania śladów po moich rybnickich Żydach, udało mi się jednak kogoś wyłuskać z zasobów archiwalnych – między innymi Miriam (Mariannę) Hecht.

Hechtów w Rybniku w XIX i XX w. nie było od groma, ale może na razie nie mam takiej wiedzy, by uznać, iż było ich sporo. Na pewno byli skoligaceni ze znaną rodziną Aronadych, no i związani z odrębną onegdaj wsią Smolna, która została przyłączona do Rybnika ponad 100 lat temu.

3

 

Czytaj dalej

Kategoria: Judaika, Rybnik, Turystyka i krajoznawstwo | Możliwość komentowania Krótka opowieść o Miriam, która ocalała została wyłączona
Lipiec 15

Haase epopeja – Juliusz społecznik (cz.5)

Jak zwykle znowu długo trwało zanim wróciłam do moich Haasych. Motywacja przyszła od pań z Wydziału Architektury, z których jedna mi powiedziała, że ktoś te historie czyta. Skoro tak, to trza pisać  😎

Hajda (5)

Tym razem będę się wgryzać w życie mojego faworyta wśród mężczyzn z tego rodu, czyli Juliusza. Gdyby ktoś tu był pierwszy raz, to może zagłębić się w stare opowieści o tej niezwykłej rodzinie rybnickich Żydów, których już nie raz opisywałam.  Ale tu, czyli u siebie piszę o nich od serca i z odrobiną fantazji.

Stare wpisy możecie znaleźć TU i TU i TU i TU.

Czytaj dalej

Kategoria: Judaika, Rybnik, Turystyka i krajoznawstwo | Możliwość komentowania Haase epopeja – Juliusz społecznik (cz.5) została wyłączona
Lipiec 4

Dni Rybnika po mojemu, czyli Mistrz i Małgorzata

Przyszło lato i upalny lipiec, a ja mam tyle niepozamykanych szufladek z równie upalnego czerwca. Tak więc po kolei. Najpierw Dni Rybnika, w których brałam udział nie tylko jako zwykły oglądacz.

Oglądanie rodzimych artystów jest miłe i fajne. Wielki świat ma swoich mistrzów, a małe ojczyzny swoich. Rybniccy aktorzy, „Zawiało” i niezwykle charyzmatyczna Maja Rodzik-Ziemiańska, cuda tortowe adeptek cukiernictwa z OHP, to były moje zobaczone „best of the best”. Niesamowite było też trio, które grało na ul. Sobieskiego, ale jak się nazywało nie pytajcie.

Czytaj dalej

Kategoria: Judaika, Rybnik, Turystyka i krajoznawstwo | Możliwość komentowania Dni Rybnika po mojemu, czyli Mistrz i Małgorzata została wyłączona