Listopad 29

Historia cmentarza żydowskiego w Rybniku (cz. 2)

Historię starego cmentarza żydowskiego w Rybniku zaczęłam opisywać miesiąc temu. Kto ciekaw niech spojrzy tu. Przerwałam ją w momencie wybuchu II wojny. Ulica 3 Maja przy której był cmentarz została przemianowana na Adolf-Hitler-Strasse.

03. cmentarz

Czytaj dalej

Kategoria: Judaika, Rybnik | Możliwość komentowania Historia cmentarza żydowskiego w Rybniku (cz. 2) została wyłączona
Listopad 24

Rybniccy Żydzi w Zespole Szkół Technicznych

TG 24.11.2015 (9)Trzeci raz z niesamowitą radością opowiadałam uczniom Zespołu Szkół Technicznych w Rybniku, który dla mnie na zawsze pozostanie Technikum Górniczym, o rybnickich Żydach. W kolejnym Szkolnym Tygodniu Edukacji Regionalnej dyrekcja szkoły oraz jej nauczyciele (chwała im za to!) uznali, że warto młodzieży mówić o wszystkich rybniczanach, którzy kiedyś mieszkali w naszym mieście.

Takie wykłady zawsze uskrzydlają, szczególnie gdy prawie wszyscy słuchają. Nawet ci, którzy pierwszy raz słyszą pojęcie synagoga, czy macewa i dla których historia to jest takie bleeee.

Czytaj dalej

Kategoria: Edukacja, Judaika, Rybnik | Możliwość komentowania Rybniccy Żydzi w Zespole Szkół Technicznych została wyłączona
Listopad 14

Śmierć na Kirchplatzu

Moryc Zimbler akt zgonu (1)

Taka sobie opowieść.

Administracja policji w miejscu zawiadomiła pismem z 7-go stycznia 1911 r. , że szewc Moryc Zimbler w wieku 30 lat, mojżeszowego wyznania, zamieszkały w Będzinie w Rosji, urodzony w Będzinie, żonaty z Esterą (…) umarł w Rybniku na placu kościelnym dnia czwartego stycznia roku tysiąc dziewięćset jedenastego, po południu o godzinie dwunastej i trzy kwadranse.

Tyle. Beznamiętny akt zgonu, za którym kryje się historia nieznanego żydowskiego szewca, zmarłego na Kirchplazu w Rybniku. Gdzieś w Będzinie szlochała wdowa Estera, może jakieś małe dziatki, płakała po nim Idische Mame.

Co go przywiodło do pruskiego wówczas Rybnika? Jestem w 100% przekonana, że interesy. Jak zwykle stworzyłam sobie własną opowieść, która z prawdą może mieć niewiele wspólnego, ale fantazjowanie jest przyjemne i sprawia frajdę.

Żył sobie w Będzinie biedny Żyd Moryc. Wraz z żoną Esterą od ślubu borykał się z przeciwnościami losu, choć B-g niedostatek wynagradzał mu sporą gromadką córek. Niestety, to jeszcze bardziej pogłębiało ubóstwo szewca i choć córki radowały jego serducho, to powodowały, że z każdym rokiem chudł i przed 30-tką wyglądał już jak szkielet. Maleńki warsztacik, który przejął po śmierci ojca, nie dawał aż takiego dochodu, by wszystkich wyżywić, ogrzać i odziać. Słuchał opowieści swoich konkurentów o El Dorado, jakim jawił się kraj za Przemszą. Tam, w Wielkich Prusach i klientela bogata, i zapłata bez ociągania, i skóry na cholewki delikatniejsze i dobre rzemiosło cenione.

Czytaj dalej

Kategoria: Judaika, Rybnik | Możliwość komentowania Śmierć na Kirchplatzu została wyłączona