Marzec 26

Go purple!

Purple Day.

Skojarzenia

„Purple rain”… bleee, nie lubię Prince’a. 

Purpurowe pierwiosnki gruzińskie już wyściubiły buzie. Ponoć kolor utożsamiany jest z próżnością, ekstrawagancją i indywidualizmem. Gdzież u tych bidulków próżność?

23.03.2014 (20)

„Deep Purple”… no niech będzie, ale nie wszystko. Dziesięciominutowe dziecko tak.

Z uwagi na niewiarygodną paletę purpury łapią się krokusy.

P1510245

„The Purple Rose of Cairo”… tiaaaa! I Mia, i Woody (zawsze!) i nawet Daniels może być.

Purpurowy fiołek alpejski stoi w kuchni na parapecie okna, a uśpione w nasionkach wilce czekają na cieplejszą pogodę.

P1080549

„The Color Purple”… raz obejrzany – styknie

Purpurowe bąbelunie fuksji będą opadać dopiero latem.

4.07.2012 (35)

„Zegarmistrz światła purpurowy”… w głowie mam już wystarczająco pobełtane, czyli zegarmistrz idealny na petit mala  :mrgreen: Wspomnienie Mamy i wspólnego zjadania truskawek w łóżku. Tekst Chorążuka w moim wieku bardziej dociera. Wklejam, bo tych, którzy pamiętają coraz mniej. Awangarda do teraz.

 

Purpurytu nie mam, choć półki się od kamoli uginają.

Ciemnopurpurowego bakłażana w życiu nie jadłam, za to modrą kapustę nadzwyczaj często.

modro kapusta

Nie wiem, czy kwitnący już w miejscu rybnickiej synagogi wrzosiec to purpura… Zaliczony, bo pierwszy motylek grzał się na nim parę dni temu. A motylek to znak.

P1510362

Jesienne żurawki na cmentarzu żydowskim w moim Rybniku były purpurowe bez dwóch zdań. Wręcz biskupiopurpurzaste  :mrgreen:  (w takim miejscu).

3.06.2014 (22)

Wikipendyści wymieniają takie odmiany pani „P.”: purpura tyryjska, purpura Han, purpura królewska, purpura elektryczna (to chyba ta moja), psychodeliczna purpura (wtf!?!) i jakieś X11 i jeszcze ileś tam. 

purple

Egipskie szale w kolorze purpury piękne. Mam mieć wnet. Na razie Młoda udaje Cartera w Delcie Nilu.

szal

Purpurat…bleee, na samą myśl od razu aura i łykam tablety. Wolę purpurowe clematisy, nawet gdy wymarzły. 

czerwiec 2007 054

Lenin… hmmm, Napoleon – jakimś zawołanym fanem nigdy nie byłam, Cezar – ten już tak. Beethoven, Elton, Agata Christie, i paru innych. Elita. Gdzie mnie do nich.

No i ten pieprzony św. Walenty, co leczy wykręty i który jest od zakochanych. Zaciukany dzień po moich urodzinach. Nawet z tego powodu nie czuję do niego sentymentu. Lepszego patrona mi mogli znaleźć w dawnej Polsce  😉 Zresztą tak na marginesie – u nas są święci od wszystkiego.

walek

I tyle. Koniec skojarzeń. Teraz zostało już tylko spurpurowienie… Dziś Purpurowy Dzień, który ma na celu podniesienie świadomości o epilepsji i zapobieganie wykluczeniu chorych. 

GO PURPLE !     logoGET TALKING ABOUT EPILEPSY!

 

Ciekawe kto rzucił klątwę: „bodaj cię św. Walentego niemoc popadła!”  😐

 

 

 

                                                                                                                         (źródło: http://www.purpleday.org/)

Tagi: , , , ,

Opublikowano 26 marca 2015 przez Małgorzata Płoszaj in category "Różniste