Październik 23

Historia cmentarza żydowskiego w Rybniku (cz.1)

W tym roku mija 200 lat od założenia cmentarza żydowskiego w Rybniku. Miasto o tej rocznicy nie pamięta, wypada mi więc coś napisać, by choć w Internecie jakiś ślad pozostał. Co prawda już tu o nim nie raz pisałam, jak choćby przy okazji odkrycia starych zdjęć tego miejsca i gdy przedstawiałam urodę parku, który po nim pozostał, ale poważnego opracowania nadal na Szufladzie brak. Tak za poważnie to nie napiszę, ale się postaram.

dom przedpogrzebowy

Nie mam pojęcia w oparciu o jakie źródła Trunkhardt napisał w swej kronice iż „Cmentarz żydowski zakupiony został w 1815 r. przez obywatela tutejszego, kowala Józefa Nowaka za 100 talarów niemieckich. Jak w liście kupna zaznaczono, leży on przy drodze do Świerklan i Chwałowic.”  Tyle. Kim był ów Nowak? Raczej nie Żydem.

Rybnik zgony 1812-1847 (2)

W Księdze Zgonów odnotowano tylko jedną osobę w 1815 r. Był to dwuletni chłopczyk. Analizując księgę dochodzę do wniosku, że nasz słynny kronikarz chyba się pomylił. Bowiem w roku poprzedzającym te niby oficjalne założenie, czyli w 1814, wpisano dwa zgony podając Rybnik jako miejsce pochówku (przedtem w tej rubryce figuruje Mikołów, czyli wówczas Nicolai).

Początkowo na pewno nie miał domu przedpogrzebowego, a część grzebalna była położona najbliżej, zbudowanego za ileś tam lat, dworca kolejowego. Z jednej starej mapki, którą dane mi było tylko na chwilę obejrzeć, bez możliwości publikacji jej zdjęcia, wnioskuję, że od strony ul. Klasztornej (mniej więcej na wysokości dzisiejszego Zakładu Doskonalenia Zawodowego) był jakiś mały obiekt. Może dom dla stróża, może pierwsza kaplica cmentarna. Na pewno tam było też pierwsze, czy też dodatkowe wejście.

Na jednej mapie z XIX wieku cmentarz oznaczono jeszcze krzyżykami, ale już na drugiej z 1884 r., symbolem dla cmentarzy niekatolickich, czyli literką „L”.

Stara mapa

mapa 1884

Podejrzewam, że dom przedpogrzebowy, znany ze starej pocztówki z początków XX w. (pierwsze zdjęcie na samej górze) został wybudowany mniej więcej w tym samym czasie co rybnicka synagoga, czyli w połowie XIX w.  Bardzo podobny był styl obu budowli. Jak widać nekropolia była otoczona wysokim murem z cegły.

Promenadestrasse i mur cmentrany

Główne wejście na cmentarz znajdowało się naprzeciw kaplicy św. Juliusza (czyli po prawej stronie na zdjęciu obok), od strony drogi zwanej początkowo „nach Chwallowitz”, potem Promenadestrasse”, w czasie wojny „Adolf-Hitler-Strasse”, po wojnie „Rewolucji Październikowej”, a obecnie „3 Maja”. Tam też stał rybnicki dom przedpogrzebowy, czyli Beth Tahara (z hebr. dom oczyszczenia).

zgony na W

Od momentu założenia do 1874 roku w Rybniku zmarło ok. 430 Żydów (wliczając dzieci), z czego prawie wszyscy zostali pochowani na tym cmentarzu. Chowano u nas nie tylko samych rybniczan, ale i Żydów z okolicznych wsi, które podlegały pod naszą synagogę. Nawet z Rydułtów, czy Dębieńska, co widać w wykazie zmarłych, których nazwiska zaczynały się na literę „W”.

Ten 1874 r. jest dla mnie graniczny, gdyż od tego momentu gmina żydowska nie miała już swoich ksiąg, a wszystkie urodzenia, śluby i zgony rejestrowały stosowne pruskie, a później niemieckie, urzędy stanu cywilnego. Akt zgonu czy dla żyda, czy ewangelika, czy katolika był taki sam. Dziś jedynie po rubryce „wyznanie” możemy dojść, kim był zmarły.

zgon 1878 (11)Jestem na dobrej drodze do wyłuskania z tych rejestrów wszystkich rybnickich Żydów, ale na dzień dzisiejszy ta praca jest niezakończona. Czyli, nie wiem ilu ich zmarło od 1874 r. do momentu zamknięcia cmentarza na początku lat 30-tych XX w. Zakładam, że ta liczba z roku na rok malała, gdyż pod koniec XIX w. zmniejszało się grono członków gminy. Po prostu wyjeżdżali do innych, bardziej znaczących miast. Po Wielkiej Wojnie zostało ich już u nas naprawdę niewielu. Głównie ci, dla których bardziej liczył się Rybnik, a nie Niemcy, czy Polska.  I to ta garstka niemieckich Żydów zaczęła batalię z polskimi władzami miasta o zachowanie cmentarza, gdy nagle te władze zadecydowały, iż zamykają wszystkie stare cmentarze funkcjonujące w centrum Rybnika.

Lekarz powiatowy dr Biały przesłał do lokalnego komisariatu policji wniosek o zamknięcie kirkutu i niestety popełnił błąd proceduralny. W ramach swoich kompetencji nie miał prawa tego uczynić. Wiadomym było, że gmina żydowska wykorzysta tą pomyłkę dr. Białego i skorzysta z możliwości oprotestowania wniosku. Przy analizie starych dokumentów z tamtego okresu (cała teczka zachowała się w Archiwum Państwowym w Katowicach) nasuwa się jedno spostrzeżenie. Biurokracja była, jest i będzie. Niezależnie od czasów, wyznań, czy postępu cywilizacyjnego.

pismo dr.Bialego

Wracam do cmentarza. Dr Biały podpierał się argumentem, iż położenie cmentarza nie odpowiada wymogom sanitarnym i jest zbyt blisko budynków. Z kolei gmina broniła się tym, iż „technika postąpiła tak daleko, że muszą być środki, by cmentarz nie zagrażał zdrowiu ludzi”. Zarząd gminy dodawał jeszcze, iż nie stać jej na kupno nowego miejsca, gdyż jest bidna jak mysz kościelna, czy też może mysz synagogalna, więc to miasto powinno o takie miejsce się wystarać.

zazalenie gminy na pismo Bialego (1)

zazalenie gminy na pismo Bialego (2)

Co do tej biedy gminy, to myślę, że było w tym stwierdzeniu trochę racji, bowiem z uwagi na małą ilość członków, do jej kasy wpływała niewygórowana kwota podatków. Przynajmniej w porównaniu z innymi miastami Śląska. A napływowi Żydzi (czyli ci nie-niemieccy) woleli unikać utożsamiania się z Rybnikiem, by tych danin na rzecz gminy nie płacić, co niejednokrotnie generowało konflikty między samymi Żydami w Rybniku.

W owych burzliwych dla cmentarza czasach wyglądał on tak, jak widać poniżej. O cudownym odnalezieniu tych zdjęć pisałam w ubiegłym roku. Kto ciekaw, niech się przekliknie.

cmentarz w okresie miedzywojennym

Wojewoda Śląski postawił władze Rybnika lekko do pionu i odpowiedział kto tu rządzi i kto może zamykać cmentarze, czyli tym samym odroczył na jakiś czas zamknięcie nekropolii. Pouczono nasz Magistrat, iż nie jest władny sprawach likwidowania cmentarzy.

pismo Wojewody

Wsio szło już dalej stosownym trybem, czyli tym razem zamknięcie cmentarza zawnioskowało Województwo Śląskie.  Gminę żydowską reprezentowali przed urzędami adwokaci Wolny, Mildner i Mroczkowski z Katowic. Gdyby kogoś interesowało jak onegdaj pisano pisma procesowe, to wklejam skargę przeciw orzeczeniu Wojewody w sprawie zamknięcia cmentarza.

pismo adwokata 1

pismo adwokata 2

To dotarło do Najwyższego Trybunału Administracyjnego w Warszawie. Z władzą się jednak rzadko wygrywa. Tym bardziej, gdy walczy gmina żydowska, której reprezentantami byli w większości niemieccy Żydzi, wówczas postrzegani jako wrogowie Polski, mimo że byli jej obywatelami.

Cmentarz został zamknięty i przez krótki okres czasu rybniccy Izraelici byli chowani w Wodzisławiu, co na pewno było sporym utrudnieniem. Gmina doszła ostatecznie do porozumienia z Magistratem i jak podał Max Richter na posiedzeniu Zarządu w październiku 1932 r. rozpoczęto urządzanie nowego cmentarza przy ul. Rudzkiej – w bezpośrednim sąsiedztwie cmentarza ewangelickiego.

posiedzenie zarzadu gminy

Ewangelikom też w tamtym czasie zamknięto stary cmentarz przy kościele. Tak przy okazji Maxa Richtera to ten to był dopiero wrogi element.  Bardzo się jego wybór na reprezentanta gminy władzom wojewódzkim w pewnym momencie nie podobał.

Stara żydowska nekropolia w środku Rybnika przestała służyć celom grzebalnym. Zapewne nadal była pod okiem nadzorcy i ogrodnika, bo w preliminarzach widnieją kwoty przeznaczane na utrzymanie tego miejsca, ale rybniccy Żydzi już byli chowani poza miastem. Nie wiem ilu pochowano na nowym miejscu. Sądzę, że niewielu. Ci, którzy nie utożsamiali się z Rybnikiem i jedynie tu przebywali w celach zarobkowych woleli chować swoich krewnych w miastach, z których pochodzili. A tych naszych – mieszkających tu od pokoleń było coraz mniej.

A potem przyszedł wrzesień 1939 i wjechali do miasta źli ludzie. Cmentarz zniszczyli, zbezcześcili i wymazali z mapy Rybnika.

mapa 1941

O tym już nie dziś.


Tagi: , , , ,

Opublikowano 23 października 2015 przez Małgorzata Płoszaj in category "Judaika", "Rybnik