Kwiecień 19

Myśli z okazji rocznicy 19 kwietnia

Za komuny o tym nie uczono (jakoż i teraz). Na lekcjach historii o tym nie mówiono. Przynajmniej ja tego tematu w szkole nie miałam. No ale cóż, może przez to, że byłam w klasie mat.-fiz. i do głowy mi wbijano czym jest prawo wielkich liczb Bernoulliego, ewentualnie czy sinus jest funkcją parzystą czy nieparzystą. Gówno pamiętam z funkcji trygonometrycznych, psińco z praw wielkich liczb, ale od liceum pamiętam kim był Jürgen Stroop, choć żaden nauczyciel nawet nie bąknął słowem o powstaniu w getcie. Dziś też większość z nich nie bąka. Gdyby nie babcia bibliotekarka, to zapewne bym o Moczarskim, Stroopie, Grossaktion in Warschau, wiedziała tyle ile o dynastii Qin w Chinach. Czyli null. To właśnie babcia podsunęła siedemnastolatce „Rozmowy z katem”. Mam je do dziś, choć są już makabrycznie sfatygowane. Zostały mi po niej. Data wydania 1977 r. – 41 lat temu. Na książce pieczątka biblioteki z Domu Górnika nr 1 Kopalni Węgla Kamiennego Jankowice. 

Dziś taka data, że musiałabym je znowu przeczytać, ale czekają „Młyny boże”, więc przeleciałam tylko kilka, luźnych ze starości, kartek.

Nie powinnam oddawać głosu zbrodniarzowi, ale „Rozmowy z katem” są niezwykłym dokumentem, dlatego niech przemówi ten butny, arogancki SS-man.

 

O wysadzeniu synagogi na Tłomackiem: – Ależ to był piękny widok! – opowiadał z błyskiem w oku Stroop. – Z punktu widzenia malarskiego i teatralnego obraz fantastyczny! Staliśmy z moim sztabem dość daleko od synagogi. Oficer saperów  odpowiedzialny za prawidłowe wysadzenie w powietrze, wręczył mi , za pośrednictwem Maxa Jesuitera, aparat elektryczny wywołujący poprzez przewody elektryczne jednoczesną detonację ładunków wybuchowych w murach synagogi. (…) W końcu krzyknąłem: H! H! (nie zacytuję tego – przyp. Szuflada Małgosi) – i nacisnąłem guzik. Ognisty wybuch uniósł się do chmur. Przeraźliwy huk. Feeria kolorów. Niezapomniana alegoria triumfu na żydostwem. Getto warszawskie skończyło swój żywot (…).

Komunie nie wolno wybaczać błędów i makabrycznych rzeczy, ale jedno jej trzeba oddać. Z takimi jak Jürgen Stroop się nie pierdzieliła. Sądzę, że gdyby go Amerykanie nie przekazali Polakom, to pomimo skazania na karę śmierci, wyszedłby po 10 latach. U nas przynajmniej go powieszono, choć to niewielkie pocieszenie. Ch…j skończył swój żywot.

A dziś… projekt Wielka Przywraca Pamięć. Synagoga, którą wysadził Stroop zostanie multimedialnie odbudowana. Wbrew i na przekór.

#ŁączyNasPamięć

 

 

 


Tagi: , , ,

Opublikowano 19 kwietnia 2018 przez Małgorzata Płoszaj in category "Judaika