Marzec 14

Piękni i młodzi – nieznajoma

Jeden mały kulkowaty gnojek z wypustkami wyglądającymi jak parzydełka, uziemił prawie cały świat w domu. Tym samym spowodował, że ludzie zaczęli odrabiać zaległości. Zgodnie z zaleceniami lepiej poczytać książkę, obejrzeć komedię, czy pograć w brydża niż dobijać się przytłaczającymi wiadomościami. Przed chwilą na Messengera dostałam kolejną wiadomość, jak to należy się modlić, gdyż idzie koniec świata. Zablokowałam następną osobę i zasiadłam do tego, na co dotychczas nie miałam czasu. Maurycy stwierdził, że to mało interesujące dla niego 😉

Jak pamiętacie w ubiegłym roku zabrałam się do opisywanie dwunastu nastolatków ze zdjęcia, które dostałam od pani Miriam Glucksmann – córki urodzonego w Rybniku Alfreda. Wiele osób z fotografii już opisałam, bo potrafiłam znaleźć o nich informacje. Kolejna, niestety, zostanie nieznana, bowiem na odwrocie zdjęcia, ciocia Miriam oznaczyła ją znakiem zapytania.

Na oko dziewczyna ma kilkanaście lat. Jest w tym samym wieku co pozostali. Stoi pomiędzy Fritzem Aronade a Ilse Glücksmann. Przyjmując, iż zdjęcie zostało zrobione w maju 1921 roku, to musiała się urodzić pomiędzy 1903 a maksymalnie 1908 rokiem. Tyle wiem, ile widzę. Śliczna buzia, regularne rysy, ładnie wykrojone usta, gęste włosy zaczesane do tyłu. Lekko się uśmiecha, podnosząc jeden kącik ust – jakby ironiczny uśmieszek. Sukienka chyba plisowana, przewiązany pasek z klamrą. Czyją była córką nie wiem. Jak miała na imię nie wiem. Czy przeżyła wojnę nie wiem.

Przeanalizowałam wiele aktów urodzin dla tych lat. Raczej nie była siostrą Fritza – Berthą, bowiem ta urodziła się w 1900 roku, a na 21 lat ta panna nie wygląda. Poza tym na pewno Ilse Glucksmann by zapamiętała jej imię, skoro Fritza opisała. Sądzę też, że nie należała do rodziny Priesterów, bo panienek z tego roku na fotce jest więcej, więc też w pamięci opisującej by się utrwaliło. Z tego samego powodu nie jest to panna z Silbigerów. Może to zatem Edith Brauer? Córka Izaaka i Fanny z domu Weissler urodzona w 1903 roku? Jeśli byłaby to ona, to należałoby się cieszyć, bowiem Edith, jako Edita Preiss zmarła w 1989 r. w Buenos Aires.

A może to Elsa Karolina Kornblum, urodzona w 1908, córka Martina i Hedwig? Jeśli tak, to powodów do radości by nie było 🙁

Albo jedna z pociech Benno i Julii Lewin? Naprawdę nie wiem. Równie dobrze można uznać, że to ktoś z poza Rybnika, kto znalazł się na uroczystości, przy okazji której ci młodzi ludzie zostali uwiecznieni. Zostanie więc tajemniczą, młodą i piękną „Nieznajomą”.

Tymczasem się trzymajcie w swoich domach. Nie potępiajmy tych, którzy popełnili błędy, bo dzięki nim może nam się to udać! Trzymajmy kciuki za Włochów! To dopiero początek tego Armagedonu, więc jak się nudzicie, to posznupajcie sobie po moich szufladach. Sądzę, że lepiej poczytać o tym co było, niż kombinować co będzie przeglądając kolejne fakenewsy. Ja przechodzę na „Kurnik” i wracam do polskiej wersji scrabble on-line. Jakby co, to gram jako mploszaj.

Kategoria: Judaika | Możliwość komentowania Piękni i młodzi – nieznajoma została wyłączona
Styczeń 6

Rybniccy rabini i prośba o pomoc

Niedawno dostałam informację, iż Muzeum w Rybniku będzie organizować jesienią konferencję naukową  pt. „Wyznania religijne w Rybniku i powiecie rybnickim w XIX i XX wieku”. No cóż… od kilku dni biję się z myślami, czy brać udział i z motyką na słońce się rzucać, czy olać to. Za mało mam wiadomości i informacji, by móc pisać o religijnym życiu rybnickich Żydów, tym bardziej, że nie należeli do jakichś wyjątkowo pobożnych. Jeśli już, to nasuwają mi się jedynie rabini, bo o nich mam choć dwie kartki notatek, czyli duże nic większe od małego nic. Ale jak jest takie duże nic, to może „ś pomociom boziom”, jak mawia rabin Śląska, uda mi się dotrzeć do jakichś wiadomości.
Ponoć (tak mi powiedziano w muzeum) w Berlinie są akta naszej gminy, no ale jeszcze nie jestem krezusem, by wydawać kasiorę na napisanie pracy o rabinach.

I teraz prośba do przeszukiwaczy zasobów internetowych. Może przy okazji kopania w sieci, w polskich cyfrowych biblio, w nieograniczonych zakamarkach innych zdygitalizowanych bibliotek natkniecie się na ślad któregoś z rybnickich rabinów…

Podaję wykaz i te info, które mam:

1) Lazarus Kaarfunkel (pisany też przez jedno „a”), prawdopodobnie syn Aarona, rabina okręgowego aus Breslau. Od kiedy był u nas cholera wie. W księdze urodzin wpisywane są jego dzieci w latach 1840- i kilka lat później. Chyba zmarł w Tarnowskich Górach, co niedawno odkrył kolega Klimek.

2) Daniel/Hirschel Fraenkel – o nim wiem najwięcej. Ur. w Żorach 1792, zm. Wrocław 1890 r.(jego grób istnieje, widziałam). U nas był rabinem chyba od 1855 do ? (w 1864 jeszcze u nas był, bowiem prenumerował jakiś Zeitung). Płodził dzieci prawie co 9 miesięcy 😉

3) długi okres bezrabinatu (nie wiadomo z jakiego powodu)

4) Dr Dawid Braunschweiger ur. 1875 w Würzburgu, zm. 1928 w Opolu (tam też był rabinem). U nas był w latach 1912-1918.

5) Dr Artur Rosenthal ur. 1885 w Anhalt, zm. 1951 w USA (był rabinem m.in. w Rybniku 1918-20?, Bytomiu). Jego córka zmarła w miarę niedawno, tj. w 2002 r. (w USA).

6) Dr Dawid Dagobert Nellhaus, ur. 1891 Breslau, zm. 1980 (USA) Był rabinem i u nas (1920 r.), w Szczecinie, i w Jeleniej Górze.

7) Salomon (Salo) Lewin – wiem o nim mniej niż zero. Był na pewno Niemcem i chyba wyjechał z R-ka w 1921.

8) Zygmunt Kohlberg ur. 1903 w Kałuszu (obecnie Ukraina), zm. lata 40-te ?- Holokaust. U nas był rabinem od 3.02.1930 do wybuchu wojny (?). Jego jeden brat był rabinem w Królewskiej Hucie i T.Górach,a drugi lekarzem w Rybniku.

Tyle.
Gdyby ktoś coś widział, to niech mi śle linka, ew. dane skąd to coś wie.

Pozdro!

P.S. Chyba nie powinno być tak, że na konferencji będą mówić tylko o katolikach…

Podpis rabina Artura Rosenthala (z kolekcji jego córki (Judith Helfer)
Podpis rabina Artura Rosenthala (z kolekcji jego córki (Judith Helfer)

Kategoria: Judaika, Rybnik | Możliwość komentowania Rybniccy rabini i prośba o pomoc została wyłączona